Miesięczne archiwum: Czerwiec 2020

Zryczałtowane formy opodatkowania

Zryczałtowane formy opodatkowania występują obecnie wy­łącznie w podatku dochodowym od osób fizycznych. W polskim systemie podatkowym mamy do czynienia z czterema zryczałtowanymi formami opłacania podatku dochodowego:

1) kartą podatkową,

2) ryczałtem od przychodów z wytwórczości ludowej i artystycz­nej oraz prowadzenia hoteli,

3) ryczałtem ewidencjonowanym,

4) ryczałtem, od dochodów księży.

Zryczałtowanych form opodatkowania nie należy mylić z funkcjonującymi w podatkach dochodowych, zarówno od osób fizycznych, jak i od osób prawnych, procentowymi proporcjonal­nymi stawkami podatkowymi stosowanymi do niektórych rodza­jów przychodów osiąganych przez osoby fizyczne i prawne (np. do przychodów z dywidend).

KARTA PODATKOWA

Karta podatkowa jest historycznie najstarszą z występujących obecnie zryczałtowanych form opodatkowania. Do 5 lipca 1993 r., a więc do wejścia w życie ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym, karta podatkowa była zryczałtowanym podatkiem obrotowym i do­chodowym opłacanym przez niektóre grupy podatników. Po lik­widacji podatku obrotowego i wprowadzeniu podatku od towa­rów i usług karta podatkowa jest wyłącznie zryczałtowanym podatkiem dochodowym.

Od l stycznia 1995 r. zasady opłacania karty podatkowej reguluje rozporządzenie ministra finansów z dnia 23 1994 r. w sprawie karty podatkowej.

Zryczałtowany podatek dochodowy w formie karty podatkowej  mogą opłacać podatnicy prowadzący działalność:

1)    usługową lub wytwórczo-usługową,

2)  w   zakresie   detalicznego   handlu   artykułami   spożywczymi i ogrodniczymi, z wyjątkiem napojów o zawartości powyżej 1,5% alkoholu,

3)  w zakresie obnośnego i obwoźnego handlu artykułami myślowymi, z wyjątkiem handlu paliwami silnikowymi, środkami   transportu   samochodowego,   ciągnikami  rolnic motocyklami oraz handlu artykułami przemysłowymi obje go koncesjonowaniem,

4)     gastronomiczną, jeżeli nie jest prowadzona sprzedaż napojów o zawartości powyżej 1,5% alkoholu,

5)  w zakresie usług transportowych wykonywanych przy użyciu  jednego pojazdu,

6)   w zakresie usług rozrywkowych,

7) w zakresie sprzedaży posiłków domowych w mieszka jeżeli nie jest prowadzona sprzedaż napojów o zawarto powyżej 1,5% alkoholu,

8)  w wolnych zawodach, polegającą na świadczeniu usług w; kresie służby zdrowia,

9)   w wolnych zawodach, polegającą na świadczeniu usług rynaryjnych,

10)  w zakresie opieki nad dziećmi i osobami chorymi,

11) w  zakresie  nauczania,  polegającą  na udzielaniu lekcji na godziny.

Warunkiem opodatkowania w formie karty podatkowej jest

1)    złożenie wniosku o zastosowanie opodatkowania w tej formie] (karta podatkowa nie jest przyznawana z urzędu),

2)   przy prowadzeniu działalności nie korzystanie z usług osób nie zatrudnionych przez podatnika  na podstawie umowy o pracę,

3)    nie korzystanie z usług innych zakładów lub przedsiębiorstw,

4)    nie prowadzenie innej pozarolniczej działalności gospodarczej,

5)   niewykonywanie przez małżonka podatnika działalności gos­podarczej w tym samym zakresie.

Podatnicy opodatkowani w formie karty podatkowej obowią­zani są:

1)  na żądanie klienta wydawać rachunki stwierdzające sprzedaż wyrobu,  towaru lub wykonanie usługi,

2) w przypadku zatrudniania pracowników oraz członków ro­dziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym prowadzić książkę ewidencji zatrudnienia,

3)  prowadzić wykaz środków trwałych oraz wartości niemate­rialnych i prawnych używanych w działalności gospodarczej

Przedmiotem opodatkowania kartą podatkową jest w zasa­dzie działalność wykonywana przez podatnika, gdyż wysokość zryczałtowanego  podatku nie zależy od wielkości  faktycznych przychodów lub dochodów podmiotu gospodarczego. Liczy się sam fakt wykonywania działalności, liczba zatrudnionych pracow­ników oraz liczba mieszkańców miejscowości, w które wykony­wana jest działalność. Od tych trzech czynników uzależniona jest stawka karty podatkowej. Stawka ta jest stawką kwotową miesię­czną:

Zobowiązanie podatkowe w zryczałtowanym podatku do­chodowym opłacanym w formie karty podatkowej powstaje w drodze decyzji organu podatkowego. Podatek jest płatny za okresy miesięczne w terminie do dnia siódmego następnego mie­siąca za miesiąc poprzedni. Organami podatkowymi właściwymi do wymiaru tego podatku są urzędy skarbowe. Podatek ten w 100% jest przekazywany do budżetów gminnych.

RYCZAŁT OD  PRZYCHODÓW EWIDENCJONOWANYCH

Ryczałt  mogą opłacać wyłącznie firmy małe, jedno lub dwuosobowe, których przychody w roku poprzednim nie przekroczyły określonej w ustawie kwoty .Ryczałt  w pierwszym swym okresie obowiązywania, był obowiązkowy, natomiast od 1995 r. jest już dobrowolny  przy czym, aby go opłacać, nie trzeba składać żadnych wniosków. Wniosek należy złożyć rezygnując z tej formy opodatkowania.

Podatnicy opodatkowani w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych obowiązani są:

1) prowadzić ewidencję przychodów,

2) prowadzić wykaz środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych,

3) prowadzić indywidualne  (imienne) karty przychodów pracowników,

4) sporządzać na koniec każdego roku podatkowego spis z natury towarów,

Przedmiotem opodatkowania jest uzyskany (zaewidencjonowany w ewidencji sprzedaży) przychód.

Stawki podatkowe są procentowe proporcjonalne, a ich wielkość zależy od rodzaju wykonywanej działalności.

Zobowiązanie podatkowe powstaje z mocy rozporządzenia, a więc bez konieczności wydawania przez organ podatkowy decyzji administracyjnej (podatkowej).

Podatek płatny jest za okresy miesięczne w terminie do dwudziestego dnia następnego miesiąca za miesiąc poprzedni, z tym że za okresy półroczne podatnik obowiązany jest złożyć do urzędu skarbowego rozliczenie osiągniętych przychodów, dokona­nych odliczeń oraz zapłaconego podatku.

Zastosowania CAT opcji dla inwestorów

W przeszłości, sukces giełdowych instrumentów pochodnych warunkowany był atrakcyjnością rynku dla obu – zabezpieczających się i spekulantów. To samo jest warunkiem sukcesu opcji PCS. Niewątpliwie istnieją bodźce dla firm ubezpieczeniowych i reasekuratorów – potencjalnych hedgerów. Jednakże, jeśli do handlu będzie dochodziło tylko między tą grupą uczestników, główny cel jakim jest przyciągnięcie kapitału z pojemnego rynku finansowego nie zostanie spełniony. Ten cel może być osiągnięty tylko, gdy pochodne ubezpieczeniowe zostaną uznane przez inwestorów za ciekawą inwestycję. Biorąc pod uwagę fakt, że katastrofy oraz wielkość strat z nich wynikająca nie są skorelowane z indeksami giełdowymi, rynkiem obligacji czy też walutowym opcje katastrofalne mogą doskonale służyć do dywersyfikacji portfela inwestycji. Zajęcie krótkiej pozycji na option call spreads dostarcza inwestorom aktywa nowej klasy – aktywa o zerowej becie – oczekiwany wzrost dochodowości portfela przy braku korelacji z tradycyjnymi aktywami. W związku z tym opcje są atrakcyjną możliwością inwestycji dla rynków kapitałowych. Ponieważ uwaga ta dotyczy także innych ILS bardziej szczegółowe omówienie zagadnienia korelacji i efektów zerowej bety pozostawiam do kolejnego, podsumowującego rozdziału. W tym miejscu skupię się na cechach charakterystycznych jedynie dla opcji PCS.

– Warto spojrzeć na wystawianie PCS call spreads w podobny sposób jak na kupienie wysoko-rentownych obligacji – „junk bonds”. Na tym rynku inwestorzy otrzymują o tyle wyższe od przeciętnych stopy procentowe, ile wymagają za zwiększone prawdopodobieństwo niewypłacalności emitenta. Podobnie sprzedając PCS call spreads, inwestor żąda dodatkowej opłaty w zamian za prawdopodobieństwo katastrofy. W przypadku niewypacalności właściciel „junk bond” straci kapitał i przyszłe płatności kuponowe. Syntetyczny reasekurator może stracić maksymalne pokrycie w call spreadzie oraz odsetki, które mogły przynieść te fundusze. Na przykład, ktoś kto sprzedaje 25 30/50 PCS call spreads w cenie 2.0 punktów indeksu (10% rate-on-line) może stracić $100,000 plus odsetki (załóżmy, że wystawca może zainwestować $100,000 po stopie wolnej od ryzyka równej 5% ). Podobną inwestycją na rynku obligacji korporacyjnych jest papier o nominale $100,000 wypłacający 15% rocznego kuponu przy takiej samej stopie wolnej od ryzyka. To porównanie jest szczególnie analogiczne jeśli inwestor założy, że prawdopodobieństwo niewypłacalności/straty będzie 5%. Analogia jednak zanika jeśli założymy, że w wypadku niewypłacalności emitenta „junk bond” inwestor jest w stanie odzyskać 43% swojego kapitału, podczas gdy relacja ta jest znacznie niższa w wypadku wystąpienia katastrofy.

Inwestorzy, którzy inwestują w te aktywa muszą więc silnie dywersyfikować inwestycje tworząc portfele ryzyka ubezpieczeniowego. Tak jak inwestor może stworzyć portfel z obligacji, aby ograniczyć ryzyko niewypłacalności emitentów, tak samo inwestor może dokonać dywersyfikacji ryzyka katastrofalnego wystawiając opcje na kilka regionów i okresów. Moody’s Investor Service oszacował, że obligacje przedsiębiorstw o ratingu B mają przy 10-letnim okresie skumulowane prawdopodobieństwo niewypłacalności powyżej 40%. Guy Carpenter, oszacował z kolei, że przy podobnym okresie reasekuracja katastrof ma skumulowane prawdopodobieństwo strat na poziomie 22%. Co więcej, Guy Carpenter oszacował, że stopa zwrotu na ryzyku ubezpieczeń przez ostatnie 10 lat wynosiła 9.20% ponad papiery skarbowe, podczas gdy dla obligacji z ratingiem B – 4.63% ponad papiery skarbowe.[1] [2] Stąd, relacja ryzyko/zwrot dla CAT call spreads jest lepsza, niż ta, którą można uzyskać posiadając portfel obligacji korporacyjnych.

– Można sobie wyobrazić hedging akcji przy pomocy CAT opcji, choć będzie on z pewnością niedoskonały. Zwróćmy uwagę, iż wartość opcji zależy od katastrofy, na którą narażony jest region gdzie określona spółka prowadzi swoją działalność. Opcja może być zatem ujemnie skorelowana z kursem akcji tej spółki. W wypadku katastrofy, która dotknie spółkę, kurs jej akcji spadnie, lecz inwestor osiągnie korzyści z tytułu posiadania opcji. Można zatem stwierdzić, że jest to niedoskonały hedging. Wynika on jednak, nie z zajęcia przeciwstawnych pozycji w odpowiednich instrumentach, jak to jest w tradycyjnych strategiach hedgingowych, lecz zajęcia pozycji długiej zarówno w akcji, jak i katastrofalnej opcji call. Katastrofa jest tu tym czynnikiem, który wpływa negatywnie na kurs akcji, ale tym samym daje zysk posiadaczowi opcji call. Niedoskonałość strategii wynika stąd, iż nie można z góry określić wielkości negatywnego wpływu owej katastrofy na kurs akcji, jak również wysokości strat z niej wynikających. Tym samym pojawia się ryzyko bazy.

– Jeśli tylko rynek reasekuracji stanie ponownie przed problemem braku kapitału pojawi się nierównowaga po stronie hedgerów: ilość chcących się zabezpieczyć przekroczy liczbę spekulantów zamierzających sprzedać polisę-instrument. W takiej sytuacji zabezpieczający się będą musieli zapłacić spekulantom premię ponad określone prawdopodobieństwo strat, aby przyciągnąć ich do rynku. Załóżmy, że doszło do takiej sytuacji w zakresie pokrycia ryzyka huraganu na wschodnim wybrzeżu dla poziomu $6-8mld. Zabezpieczający chcą nabyć September Eastern 60/80 call spreads. Przyjmijmy, że cena rynkowa „fair” dla call spread jest równa 2.0 punkty indeksowe na spread czyli 10% rate-on-line. Jeśli jednak więcej jest chętnych do hedgingu, niż chcących sprzedać 60/80 call spreads, cena transferu ryzyka musi wzrosnąć. Część firm zrezygnuje z zabezpieczenia, część jednak dokona hedgingu, płacąc więcej niż historycznie oczekiwana wartość. Załóżmy, że September Eastern 60/80 call spreads i ich odpowiedniki na rynku pozagiełdowym, handlowane są na poziomie 19% rate-on- line, co implikuje 9% premię za ryzyko.

Katastrofy, z samej definicji są zjawiskami rzadkimi, ale za to kosztownymi. Zwrot i premie za ryzyko wystawiania portfela PCS call spreads powinny być wyjątkowo wysokie w latach następujących po dużej katastrofie. Po huraganie Andrew ceny reasekuracji katastrof uległy podwojeniu. Dlatego traderzy zakładają, że handel CAT opcjami jest opłacalny, ale w okresie kilku sezonów lub lat. Jeśli duża katastrofa może przynieść ogromne straty, małe jest prawdopodobieństwo, że każdy rok lub sezon będzie pełen katastrof.


[1]   Dla uproszczenia pomijam dodatkowe odsetki, pochodzące z zainwestowania uzyskanej premii za opcję po stopie wolnej od ryzyka. Zwiększyłyby one dochód o 0,5%.

[2]   Michael S. Canter, Joseph B. Cole, Richard L. Sandor, „Insurance Derivatives: A New Asset Class for the Capital Markets and A New Hedging Tool for the Insurance Industry”, The Journal of Derivatives, Winter 1996, str. 43