Druga generacja ekonomistów austriackich – Eugen von Boehm – Bawerk i Friedrich von Wieser

Dwóch wybitnych przedstawicieli szkoły austriackiej: F.von Wiesera (1851-1926) i E. von Bohm-Bawerk’a (1851-1914) należy uznać nie tylko za uczniów C. Mengera, ale również za współtwórców systemu teoretycznego.

Pierwszy z nich objął po C. Mengerze posadę na katedrze ekonomii na Uniwersytecie Wiedeńskim i wykorzystał ją w celu propagowania własnych poglądów. Wkładem F. von Wiesera w rozwój nauki ekonomii subiektywnej było sformułowanie prawa użyteczności krańcowej w dziełach: „O pochodzeniu i prawach wartości gospodarczej” i „Wartości naturalnej.” Ponadto przedstawił w innym świetle dokonania szkoły neoklasycznej w analizowaniu takich zagadnień jak „koszt alternatywny, niedobory i alokacja zasobów”[1].

F. von Wieser, podobnie jak C. Menger, w swoich wywodach unikał stosowania modeli matematycznych, wykorzystując abstrakcyjne modele werbalne. Jako pierwszy użył terminu „użyteczność krańcowa”, który został przyj ęty przez ekonomistów.

Poglądy przedstawione przez F. von Wiesera w „Wartości naturalnej” jawią się jako rozwinięcie mengerowskiej teorii użyteczności krańcowej. Dokładniejsza analiza prowadzi jednak do wniosku, że F. von Wieser błędnie definiował pojęcia, co skutkowało nieprawdziwą teorią. Według F. von Wiesera, „całkowita użyteczność danej ilości dóbr (TU) to iloczyn użyteczności krańcowej (MU) ostatniej jednostki dobra i ilości konsumowanych jednostek (Q)” . Skutkiem takiego sposobu liczenia TU, było pojawienie się „paradoksu wartości”. Dzieje się tak, ponieważ usunięcie jednostki dobra z zasobów może prowadzić do wzrostu TU, gdyż stosując wzór na użyteczność całkowitą: TU= MU x Q, podczas obliczania TU dla mniejszej wielkości konsumpcji, TU przyjmuje większą wartość niż dla większej ilości dóbr. Problem ten rozwiązał E. von Bohm-Bawerk (1851-1914), szwagier F. von Wiesera, który był jedną z pierwszoplanowych postaci szkoły austriackiej. E. von Bohm- Bawerk udowodnił, że należy liczyć użyteczność całkowitą jako sumę użyteczności krańcowych poszczególnych j ednostek dóbr[2].

E. von Bohm-Bawerk wykładał ekonomię na uniwersytecie w Insbrucku i Wiedniu oraz trzykrotnie piastował stanowisko ministra skarbu Austro-Węgier, ustanawiając standard złota i bilansując budżet. Według J.A. Schumpetera, E. von Bohm-Bawerk „był tak bardzo entuzjastycznym uczniem C. Mengera, że nie widział sensu szukać u innych inspiracji”[4] [5]. Zaakceptował jego spojrzenie na ekonomię i wykorzystał do analizy takich zagadnień, jak cena, wartość, kapitał i procent.

Najważniejszym dokonaniem kontynuatora myśli C. Mengera było napisanie „Capital and interest” wydanego w trzech tomach:. „History and critique of interst theories”, „Positive theory of capital” i „Further essays on capital and interst”. Dzieło zawiera wnikliwą analizę błędów popełnionych w historii myśli ekonomicznej na przestrzeni wieków. Zrewidowana została w nim m.in. kwestia podnoszona przez socjalistów, iż stopa procentowa to sztuczna konstrukcja i prowadzi do wyzysku. E. Bohm-Bawerk argumentował, że stopa procentowa jest nieodłączną częścią rynku i określał trzy przyczyny istnienia procentu[3]:

  • „odmienne warunki zapotrzebowania teraz i w przyszłości;
  • niedoszacowanie przyszłości
  • techniczna wyższość dóbr teraźniejszych nad przyszłymi.”

Argument potwierdzający słuszność pierwszej przyczyny procentu jest następujący: część ludzi żyje poniżej poziomu egzystencji, niektórzy zaś prognozuj ą, że ich zarobki w przyszłości będą rosły. Jeżeli przyjmiemy, że dochody rosną wraz z upływem czasu, to prawo malejącej użyteczności krańcowej implikuje dodatnią stopę procentową. Jeżeli ludzie kieruj ą się maksymalizacją sum użyteczności osiąganych w poszczególnych okresach w przyszłości, to przy wzroście dochodu, są oni skłonni płacić premię za dobra teraźniejsze. E. von Bohm- Bawerk określił tendencję jednostek gospodarujących do wartościowania dóbr teraźniejszych wyżej, niż tych samych dóbr w przyszłości, terminem „preferencja czasowa”. Za odsunięcie konsumpcji w czasie, ludzie oczekują otrzymania większej ilości pieniędzy. Druga przyczyna istnienia dodatniej preferencji czasowej została przypisana pernamentnemu niedocenianiu przyszłości, czyli skłonności do krótkowzroczności podmiotów ekonomicznych. Ta przyczyna istnienia procentu była mocno krytykowana m.in. przez C. Mengera i F. von Wiesera, jako że zakładała irracjonalność zachowań. Ostatnia z przyczyn wynikała z faktu, że inwestowanie kapitału w procesy produkcyjne powiększa produkt, aczkolwiek odbywa się to w malejącym tempie. Dobra teraźniejsze są reinwestowane, a gdy po przetworzeniu znów się pojawiają w przyszłości, występują w większej ilości.

E. von Bohm-Bawerk udowodnił, że kapitał nie jest homogeniczny i posiada różnorodną i skomplikowaną strukturę, której jedną z cech jest wymiar czasowy. „Rozwijająca się gospodarka nie jest jedynie konsekwencją zwiększonych inwestycji kapitałowych, lecz także coraz dłuższych procesów produkcji” . Dla E. von Bohm-Bawerka wniosek, że okrężne metody produkcji są produktywniejsze niż metody bezpośrednie, jest jednym z najistotniejszych twierdzeń w teorii produkcji. Takie postrzeganie kapitału krytykował J.B. Clark. Clark był zagorzałym krytykiem mengerowskiej koncepcji produkcji, złożonej z serii kolejnych stadiów, do której nawiązywali późniejsi przedstawiciele szkoły austriackiej. Traktował kapitał, jako homogeniczny i samo odtwarzający fundusz, co skutkowało brakiem występowania czasu w procesie produkcji – produkcja zachodziła natychmiast. Takie rozumowanie oparte było na założeniach doskonałego dostosowania statycznego środowiska i determinowania wartości dóbr kapitałowych ich historycznymi kosztami produkcji. Clark przyznawał, że jego teoria nie sprawdza się w warunkach dynamicznej gospodarki: „w dynamicznych warunkach społeczeństwa (…) upływ czasu jest warunkiem niezbędnym, by dobra były gotowe do konsumpcji, a właściciele muszą przeczekać go dla uzyskania spodziewanych produktów. Po tym, jak powstanie już ciąg dóbr różnych stadiów postępu, zajdzie normalna akcja kapitału” .

E. von Bohm-Bawerk wdał się w polemikę z Clarkiem, zarzucając przeciwnikowi, że atakuj ąc dynamiczną koncepcje gospodarki, zaprezentowaną przez C. Mengera, doprowadził do sytuacji, w której paradygmat statycznej równowagi stał się dominującym w teorii ekonomii, co było bardzo szkodliwe dla rozwoju myśli ekonomicznej.

E. von Bohm-Bawerk był blisko wyartykułowania austriackiej teorii cykli koniunkturalnych, niestety nie wyrażał zainteresowania problemem pieniądza. Dopiero L. von Mises i F.A. von Hayek, przedstawiciele trzeciej generacji ekonomistów „austriackiej”, dokonali pełnej analizy przyczyn cykliczności gospodarki. [6][7]


[1]   Czym jest „Ekonomia Austriacka”?, op.cit.

[2]   Azad A., The austrian school of economics, www.mises.org/journals/scholar/azad2.pdf z dnia 01.12.2006.

[3]   Wieser F. von, Natural value, Augustus M. Kelley, Nowy Jork 1997, s. 25.

[4]   Schumpeter J.A., History of economic analysis, Oxford University Press Nowy Jork 1954, s. 846.

[5]   Blaug M., Teoria ekonomii. Ujęcie retrospektywne,Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2000 s. 513.

[6]   Czym jest „Ekonomia Austriacka”?, op.cit.

[7]   Clark J.B., Yale Review, „The Genesis of capital”, nr 2, 1983, s. 312.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *